PRZEKAZ 2
NATURA BOGA
PONIEWAŻ najwyższa z możliwych, ludzkich
koncepcji Boga, zawarta jest w idei oraz ideale pierwotnej i nieskończonej
osobowości, dopuszczalne jest, a może nawet okazać się
pomocne, poznanie niektórych cech Boskiej natury, które składają
się na charakter Bóstwa. Natura Boga najlepiej może być
zrozumiana dzięki temu objawieniu Ojca, które Michał z Nebadonu
przedstawił w swoich różnorodnych naukach i poprzez swoje
wspaniałe, ludzkie życie w ciele. Boska natura może być
również lepiej zrozumiana przez człowieka, jeśli człowiek
potraktuje siebie jako dziecko Boga i spojrzy na Rajskiego Stwórcę jak na
prawdziwego duchowego Ojca.
Naturę Boga można badać w objawieniu
najwyższych idei, Boski charakter można dostrzegać jako
odtworzenie niebiańskich ideałów, ale najbardziej
oświecające i duchowo podbudowujące ze wszystkich objawień
Boskiej natury można znaleźć w zrozumieniu religijnego
życia Jezusa z Nazaretu, zarówno przed, jak i po uzyskaniu przez niego
pełnej świadomości boskości. Jeśli wcielone życie
Michała przyjmiemy za tło objawienia Boga człowiekowi,
możemy spróbować wyrazić ludzkimi symbolami słownymi pewne
idee i ideały, dotyczące Boskiej natury, które mogą ewentualnie
przyczynić się do dalszego naświetlenia i unifikacji ludzkiej
koncepcji natury i charakteru osobowości Ojca Wszechświatowego.
Zawężone możliwości śmiertelnego
umysłu bardzo nam ograniczają wszelkie nasze wysiłki,
zmierzające do poszerzenia i uduchowienia ludzkiego zrozumienia Boga.
Wykonywanie przydzielonego nam zadania ogromnie również utrudniają
ograniczenia językowe i ubóstwo materiału, który można
wykorzystać do celów ilustracji czy porównania, kiedy próbujemy
zobrazować Boskie wartości i przedstawić duchowe znaczenia
skończonemu, śmiertelnemu umysłowi człowieka. Wszelkie
nasze wysiłki, zmierzające do poszerzenia ludzkiego pojmowania Boga,
byłyby nieomal daremne, gdyby nie fakt, że ludzki umysł jest
zamieszkały przez nadanego mu Dostrajacza, pochodzącego od Ojca
Wszechświatowego i przepojony jest Duchem Prawdy, pochodzącym od Syna
Stwórcy. Polegając zatem na istnieniu w sercu człowieka tych Boskich
duchów, mogących mu pomóc poszerzyć ideę Boga, z
radością podejmuję się wykonania mojego pełnomocnictwa
– dalszego zobrazowania umysłowi ludzkiemu natury Boga.
1. NIESKOŃCZONOŚĆ BOGA
„Dosięgając Nieskończonego, nie
możemy go znaleźć. Nie znać śladów Boskich stóp”.
„Jego mądrość jest nieskończona, a jego wielkość
jest niedocieczona”. Oślepiające światło obecności
Ojca jest tak wielkie dla jego skromnych istot stworzonych, że z pozoru
„mieszka on w gęstej ciemności”. Nie tylko jego myśli i plany
są niezbadane, ale „on czyni niezmierne dziwy, a cudów jego bez liku”. „Wielki
jest Bóg, choć nieznany, lat jego nikt nie policzy”. „Czy Bóg
rzeczywiście mieszka na ziemi? Spójrzcie, niebo (wszechświat) i niebo
nieb (wszechświat wszechświatów) nie mogą go objąć”.
„Jak niezbadane są jego wyroki i nie do wyśledzenia jego drogi”!
„Jest tylko jeden Bóg, Ojciec nieskończony, Stwórca,
on wiary dochowuje”. „Boski Stwórca jest również Wszechświatowym
Władcą, źródłem i przeznaczeniem dusz. Jest
Najwyższą Duszą, Pierwotnym Umysłem i Bezgranicznym Duchem
całego stworzenia”. „Wielki Władca nie popełnia
błędów. Jest wspaniały w swym majestacie i chwale”. „Stwórca Bóg
zupełnie nie ma lęku i wrogości. Jest nieśmiertelny,
wieczny, samoistny, boski i łaskawy”. „Jak czysty i piękny, jak
wnikliwy i niezgłębiony jest niebiański Protoplasta wszystkich
rzeczy”! „Nieskończony najdoskonalszy jest w tym, że użycza
siebie człowiekowi. On jest początkiem i końcem, Ojcem
każdego dobrego i doskonałego celu”. „U Boga wszystkie rzeczy są
możliwe; wieczny Stwórca jest przyczyną przyczyn”.
Pomimo nieskończoności zdumiewających
przejawów wiecznej i uniwersalnej osobowości Ojca, uświadamia on
sobie całkowicie zarówno swą nieskończoność, jak i
wieczność; zna również dokładnie swą
doskonałość i moc. Jest on jedyną istotą we
wszechświecie, oprócz partnerskich Boskich istot, która doznaje
doskonałej, właściwej i kompletnej oceny samego siebie.
Ojciec ustawicznie i niezawodnie wychodzi naprzeciw
rozlicznym wymaganiom, jakie stawiają przed nim zmiany, zachodzące od
czasu do czasu w różnych częściach jego wszechświata
nadrzędnego. Wielki Bóg zna i rozumie siebie, jest nieskończenie
świadomy wszystkich swych pierwotnych atrybutów doskonałości.
Bóg nie jest kosmicznym przypadkiem, nie jest również wszechświatowym
eksperymentatorem. Władcy Wszechświata mogą mieć przygody,
Ojcowie Konstelacji mogą eksperymentować, szefowie systemu mogą
praktykować, ale Ojciec Wszechświatowy widzi koniec od początku,
a jego Boski plan i wieczny cel aktualnie zawiera oraz obejmuje wszystkie
eksperymenty i wszystkie przygody wszystkich jego podwładnych, w
każdym świecie, systemie i konstelacji, w każdym
wszechświecie jego rozległych domen.
Żadna rzecz nie jest nowością dla Boga, a
żadne kosmiczne zdarzenie nigdy nie jest dlań niespodzianką; on
zamieszkuje okrąg wieczności. Dni jego nie mają początku
ani końca. Dla Boga nie ma ani przeszłości, ani
teraźniejszości czy przyszłości; cały jego czas jest
teraźniejszy w każdej danej chwili. On jest wielkim i jedynym JESTEM.
Ojciec Wszechświatowy jest absolutnie i bezwarunkowo
nieskończony we wszystkich swych atrybutach i ten fakt, sam w sobie,
automatycznie odcina go od wszystkich bezpośrednich, osobistych kontaktów
ze skończonymi, materialnymi istotami, jak i z innymi stworzonymi istotami
inteligentnymi niższego poziomu.
I wszystko to wymaga odpowiednich adaptacji,
umożliwiających kontakt i komunikację z różnorodnymi jego
istotami, ustanowionych, po pierwsze, w osobowościach Rajskich Synów Boga,
którzy, choć doskonali w boskości, częstokroć mają
również swój udział w jestestwie z krwi i kości gatunków
planetarnych, stając się jednym z was i jednym z wami, jak to
miało miejsce w obdarzeniu dokonanym przez Michała, gdy Bóg stał
się człowiekiem i był zwany na przemian Synem Bożym i Synem
Człowieczym. Po drugie istnieją osobowości Nieskończonego
Ducha, różnorodne klasy zastępów seraficznych i innych
niebiańskich istot inteligentnych, które zbliżają się do
istot materialnych niskiego pochodzenia i na różne sposoby pomagają
im oraz im służą. Po trzecie, istnieją bezosobowe,
Nieodgadnione Monitory, Dostrajacze Myśli, prawdziwy dar samego wielkiego
Boga, posłany, aby zamieszkać takie istoty, jak ludzie na Urantii,
posłany bez zapowiedzi i bez wyjaśnienia. W niekończącej
się obfitości zstępują one z wysokości chwały i
świetności, i zamieszkują skromne umysły tych
śmiertelników, którzy mogą uświadomić sobie Boga, albo
mają potencjał takiej możliwości.
Tymi metodami oraz wieloma innymi, nieznanymi wam
metodami, przekraczającymi zupełnie skończone zrozumienie,
schodzi Rajski Ojciec w dół, z miłością i ochoczo
modyfikując przy tym, osłabiając i rozrzedzając swą
nieskończoność, aby móc zbliżyć się do
umysłów swoich skończonych, stworzonych dzieci. I tak przez szereg
rozdzieleń swej osobowości, z których każde jest coraz mniej
absolutne, nieskończony Ojciec może nawiązać bliski kontakt
z różnorodnymi istotami inteligentnymi, z wielu domen jego rozległego
wszechświata.
Wszystko to Ojciec robił, robi teraz i nadal
będzie robił, nie umniejszając w najmniejszym stopniu faktu i
rzeczywistości swojej nieskończoności, wieczności oraz
prymatu. I wszystkie te sprawy są niezbitą prawdą, pomimo
że trudno je pojąć, pomimo tajemniczości, która je otacza,
czy niemożności ich pełnego zrozumienia przez takie istoty,
jakie mieszkają na Urantii.
Ponieważ Pierwszy Ojciec jest nieskończony w
swych planach i wieczny w swych celach, jest z natury niemożliwe, aby
jakakolwiek skończona istota mogła kiedykolwiek zrozumieć, czy w
pełni pojąć Boskie plany i zamiary. Śmiertelny
człowiek może tylko przelotnie dostrzec zamiary Ojca, teraz czy
później, tu i tam, jak objawiają się one podczas realizacji
planu wznoszenia się istot na ich kolejne poziomy wszechświatowego
rozwoju. Chociaż człowiek nie może ogarnąć znaczenia
nieskończoności, nieskończony Ojciec z całą
pewnością i w pełni rozumie oraz z miłością
obejmuje całą skończoność wszystkich swoich dzieci we
wszystkich wszechświatach.
Boskość i wieczność podziela Ojciec ze znaczną liczbą wyższych
rajskich istot, ale wątpimy, czy nieskończoność i
wynikający stąd uniwersalny prymat, podziela on w pełni z
kimkolwiek, wyjąwszy partnerskich towarzyszy z Rajskiej Trójcy.
Nieskończoność osobowości musi, z konieczności,
obejmować całą skończoność osobowości;
stąd prawda – dosłowna prawda – nauczania mówiącego, że „w
nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”. Ten fragment czystego
Bóstwa Ojca Wszechświatowego, który zamieszkuje śmiertelnego
człowieka, jest częścią nieskończoności
Pierwszego Wielkiego Źródła i Centrum, Ojca Ojców.
2. WIECZNA DOSKONAŁOŚĆ OJCA
Nawet wasi dawni prorocy rozumieli wieczną, nigdy
nie zaczętą, nigdy nie skończoną, cyrkularną
naturę Ojca Wszechświatowego. Bóg jest literalnie i wiecznie obecny w
jego wszechświecie wszechświatów. Zamieszkuje chwilę
obecną, w całym swym absolutnym majestacie i wiecznej
wspaniałości. „Ojciec ma życie w sobie, a to życie jest
życiem wiecznym”. To właśnie Ojciec, przez epoki wieczności
„daje wszystkim życie”. W Boskiej integralności jest
nieskończona doskonałość. „Ja, Pan nie odmieniam się”.
Nasza znajomość wszechświata wszechświatów objawia nam nie
tylko to, że jest on Ojcem świateł, ale także to, że w
prowadzeniu przez niego spraw międzyplanetarnych „nie ma przemiany ani
cienia zmienności”. On „obwieszcza od początku to, co ma
przyjść”. Powiada: „Me zlecenie się ostoi; ja będę
czynił wszystkie moje upodobania”, „zgodnie z planem wieków, który ja
powziąłem w mym Synu”. Takie są więc plany i zamysły
Pierwszego Źródła i Centrum jak on sam: wieczne, doskonałe i na
zawsze niezmienne.
W nakazach Ojca jest ostateczność
kompletności i doskonałość pełni. „Wszystko, co czyni
Bóg, będzie na wieki; do tego nic dodać nie można ani od tego
nic odjąć”. Ojciec Wszechświatowy nie żałuje swych
pierwotnych celów pełnych wiedzy i doskonałości. Jego plany
są niezawodne, jego rada niezmienna, podczas gdy jego czyny są Boskie
i nieomylne. „Tysiąc lat w jego oczach jest jak wczorajszy dzień, który
minął niby straż nocna”. Doskonałość
boskości oraz ogrom wieczności na zawsze są poza pełnym
pojmowaniem ograniczonego umysłu śmiertelnego człowieka.
Oddziaływania niezmiennego Boga, podczas realizacji
jego wiecznych zamiarów, mogą wydawać się zmienne, zgodnie ze
zmienną postawą oraz przeobrażającymi się
umysłami stworzonych przez niego istot inteligentnych; znaczy to,
mogą one pozornie i powierzchownie się różnić, ale pod
powierzchnią i na dnie wszystkich zewnętrznych objawów,
wciąż istnieje niezmienny zamiar, wiecznotrwały plan wiecznego
Boga.
Na zewnątrz, we wszechświatach,
doskonałość musi być z konieczności określeniem
względnym, ale we wszechświecie centralnym, a zwłaszcza w Raju,
doskonałość jest nierozrzedzona; w pewnych stadiach jest nawet
absolutna. Uzewnętrznienia Trójcy urozmaicają pokaz Boskiej
doskonałości, ale jej nie umniejszają.
Zasadnicza doskonałość Boga nie polega na
zakładanej prawości, ale raczej na nieodłącznej
doskonałości dobroci jego Boskiej natury. Jest on ostateczny,
kompletny i doskonały. Niczego nie brakuje pięknu i
doskonałości jego prawego charakteru. I cały plan organizacji
istot żywych na światach w przestrzeni, koncentruje się na
Boskim zamiarze wyniesienia wszystkich tych istot, obdarzonych wolą, ku
wzniosłemu przeznaczeniu, jakim jest udział w rajskiej
doskonałości Ojca. Bóg nie jest ani egocentryczny, ani też nie
jest zamknięty w sobie; nigdy nie przestaje obdarzać sobą
wszystkich samoświadomych istot z rozległego wszechświata
wszechświatów.
Bóg jest wiecznie i nieskończenie doskonały,
nie może on osobiście poznać niedoskonałości ze swego
własnego doświadczenia, jednak ma on udział w
świadomości wszelkiego doświadczania niedoskonałości,
wszelkich trudzących się istot z wszechświatów ewolucyjnych,
należących do wszystkich Rajskich Synów Stwórców. Osobiste i
wyzwalające dotknięcie Boga doskonałości ogarnia serca i
otacza natury wszystkich tych śmiertelnych istot, które dotarły do
wszechświatowego poziomu świadomości moralnej. Tym sposobem, jak
również przez kontakty Boskiej obecności, Ojciec Wszechświatowy
aktualnie bierze udział w doświadczaniu razem z
niedojrzałością i niedoskonałością, w trakcie
ewolucyjnego rozwoju każdej moralnej istoty z całego
wszechświata.
Ludzkie ograniczenia, potencjalne zło, nie są
częścią Boskiej natury, jednak doświadczenia
śmiertelnika ze złem i wszystkie człowiecze z nim
związki, są na pewno częścią wciąż
poszerzającej się samorealizacji Boga w dzieciach czasu – w istotach
o moralnej odpowiedzialności, które zostały stworzone czy
wyewoluowały dzięki każdemu, wywodzącemu się z Raju,
Synowi Stwórcy.
3. SPRAWIEDLIWOŚĆ I
PRAWOŚĆ
Bóg jest prawy, zatem jest sprawiedliwy. „Pan jest
sprawiedliwy na wszystkich swych drogach”. „«Nic nie zrobiłem bez
przyczyny ze wszystkiego, co zrobiłem», powiedział Pan”. „Wyroki Pana
są prawe i zupełnie słuszne”. Na sprawiedliwość Ojca
Wszechświatowego nie mogą mieć wpływu czyny i dokonania
jego istot, „gdyż nie ma u Pana Boga naszego niesprawiedliwości,
stronniczości i przekupstwa”.
Jak bezsensowne jest zanosić dziecinne prośby
do takiego Boga, ażeby odmienić jego niezmienne zarządzenia,
abyśmy mogli uniknąć sprawiedliwych skutków działania jego
mądrych, naturalnych praw i sprawiedliwych nakazów duchowych! „Nie
łudźcie się, Bóg nie dozwoli z siebie szydzić, a co
człowiek sieje to i żąć będzie”. Zaprawdę, nawet
w sprawiedliwości żniwa wykroczeń, Boska sprawiedliwość
zawsze jest łagodzona miłosierdziem. Nieskończona
mądrość jest wiecznym sędzią, który określa
proporcje sprawiedliwości i miłosierdzia, które zostaną
wymierzone w danych okolicznościach. Największą karą (w
rzeczywistości nieuniknioną konsekwencją) za wykroczenia i
rozmyślny bunt przeciw rządowi Boga, jest utrata egzystencji
jednostki, podlegającej temu rządowi. Ostatecznym rezultatem
zatwardziałego grzechu jest unicestwienie. W końcowym podsumowaniu,
tacy utożsamieni z grzechem osobnicy zniszczyli się sami, stając
się zupełnie nierzeczywiści, poprzez przyjęcie
nikczemności. Faktyczny zanik takiej istoty jest jednak zawsze opóźniony,
aż do tego czasu, gdy ustalony porządek biegu sprawiedliwości w
danym wszechświecie dopełni się całkowicie.
Zanik egzystencji zarządzony zostaje
najczęściej przy osądzie epokowym, czy na koniec systemu
sprawiedliwości danej domeny albo domen. Na świecie takim, jak
Urantia, następuje to na koniec planetarnego systemu sprawiedliwości.
W takim czasie zanik egzystencji może być zarządzony na skutek
skoordynowanej akcji wszystkich trybunałów, sprawujących
jurysdykcję, rozciągających się od rady planetarnej w
górę, poprzez sądy Syna Stwórcy, do trybunałów orzekających
Pradawnych Czasu. Nakaz dezintegracji wychodzi z wyższych sądów
superwszechświata jako rezultat nieprzerwanego potwierdzenia
oskarżenia, zapoczątkowanego na sferze zamieszkania
złoczyńcy; potem, kiedy orzeczenie zaniku zostanie zatwierdzone na
wysokości, egzekucja następuje w wyniku bezpośredniego
działania sędziów, przebywających w zarządzie
superwszechświata i stamtąd działających.
Gdy wyrok taki zostanie ostatecznie zatwierdzony,
utożsamiająca się z grzechem istota natychmiast staje się
taka, jakby jej nie było. Nie ma zmartwychwstania z takiego przeznaczenia,
jest ono trwałe i wieczne. Czynniki tożsamościowe energii
życiowej zostają rozwiązane, przez przekształcenia czasu i
przeobrażenia przestrzeni w potencjały kosmiczne, z których
kiedyś się wyłoniły. Co się tyczy osobowości nikczemnika,
zostaje ona pozbawiona dalszego nośnika życia, dlatego, że
stworzony nie poczynił takich wyborów i ostatecznych decyzji, które
mogłyby mu zapewnić życie wieczne. Kiedy
przedłużający się związek umysłu z grzechem
osiąga kulminację, w całkowitej identyfikacji jaźni z
nikczemnością, wtedy, po zaniku życia, po kosmicznym
rozkładzie, taka wyobcowana osobowość wchłaniana jest w
nadduszę kreacji, stając się częścią
wyłaniającego się doświadczania Istoty Najwyższej.
Nigdy już nie pojawi się jako osobowość; jej
tożsamość stanie się taka, jak gdyby jej nigdy nie
było. W przypadku osobowości zamieszkałej przez Dostrajacza
empiryczne wartości ducha przeżywają w rzeczywistości nadal
istniejącego Dostrajacza.
W jakiejkolwiek wszechświatowej rywalizacji
pomiędzy aktualnymi poziomami rzeczywistości, osobowość
poziomu wyższego będzie ostatecznie tryumfowała nad
osobowością poziomu niższego. Ten nieuchronny wynik
wszechświatowych kontrowersji jest nieodłączny faktowi, że
boskość jakości równa się stopniowi rzeczywistości czy
aktualności, jakiejkolwiek istoty obdarzonej wolą. Niepomniejszone
zło, całkowity błąd, rozmyślny grzech i niczym
niezłagodzona nikczemność, są naturalnie i automatycznie
samobójcze. Takie postawy kosmicznej nierzeczywistości mogą
trwać we wszechświecie tylko z powodu tymczasowego
miłosierdzia-tolerancji, do czasu zadziałania ustalających
sprawiedliwość i orzekających godziwość mechanizmów
wszechświatowych trybunałów prawego orzecznictwa.
Władza Synów Stwórców we wszechświatach
lokalnych polega na stwarzaniu i uduchowianiu. Synowie ci zajmują się
praktyczną realizacją rajskiego planu, dotyczącego
postępowego wznoszenia się śmiertelnika, rehabilitacji
buntowników i błądzących myślicieli; ale gdy takie
miłości pełne starania zostaną ostatecznie i na zawsze
odrzucone, końcowe zarządzenie dezintegracji jest egzekwowane przez
siły pod jurysdykcją Pradawnych Czasu.
4. BOSKIE MIŁOSIERDZIE
Miłosierdzie jest po prostu
sprawiedliwością, łagodzoną przez tę
mądrość, która powstaje z doskonałości wiedzy oraz
pełnego zrozumienia naturalnych słabości i środowiskowych
trudności istot skończonych. „Pan jest łagodny i
miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy”. Dlatego też
„każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony”,
„gdyż będzie on obficie przebaczał”. „Miłosierdzie Pana
jest od wieczności do wieczności”, tak „miłosierdzie jego trwa
na wieki”. „Ja jestem Panem, który spełnia miłość i dobroć,
sąd i prawość na ziemi, gdyż w tych rzeczach się
lubuję”. „Ja nie zsyłam nieszczęścia ochoczo, jak
również nie zasmucam synów ludzkich”, gdyż jestem „Ojcem
miłosierdzia i Bogiem wszelkiej pociechy”.
Bóg jest nieodmiennie życzliwy, z natury
współczujący i zawsze miłosierny. I nigdy nie potrzeba
żadnego wpływu, aby wywierać nacisk na Ojca, żeby
pobudzić jego miłosierną dobroć. Potrzeba, jaką ma
istota, zupełnie wystarcza, aby zagwarantować pełny
przypływ wrażliwego miłosierdzia Ojca oraz jego zbawczej
łaski. Skoro Bóg wie wszystko o swych dzieciach, łatwo przychodzi mu
przebaczać. Im lepiej człowiek rozumie swego bliźniego, tym
łatwiej będzie mu przebaczał, a nawet będzie go
kochał.
Tylko wnikliwość nieskończonej
mądrości umożliwia prawemu Bogu dostarczanie
sprawiedliwości i miłosierdzia równocześnie i w każdej
danej sytuacji wszechświatowej. Ojciec niebiański nigdy nie jest
rozdarty sprzecznymi postawami w stosunku do swoich wszechświatowych
dzieci; Bóg nigdy nie pada ofiarą sprzeczności, wynikających z
jego postaw. Wszechwiedza Boża niezawodnie kieruje jego wolną
wolą, wybierając takie postępowanie we wszechświecie, jakie
doskonale, jednocześnie i jednakowo zadowala wymagania wszystkich Boskich
atrybutów oraz nieskończonych przymiotów jego wiecznej natury.
Miłosierdzie jest naturalnym oraz nieuniknionym
potomstwem dobroci i miłości. Dobra natura kochającego Ojca nie
mogłaby w żaden sposób powstrzymać mądrej posługi
miłosierdzia dla każdego członka, każdej grupy jego
wszechświatowych dzieci. Wieczna sprawiedliwość i Boskie
miłosierdzie stanowią razem to, co w ludzkim doświadczeniu
może być zwane godziwością.
Boskie miłosierdzie stanowi godziwą metodę
dopasowania wszechświatowych poziomów doskonałości i
niedoskonałości. Miłosierdzie jest sprawiedliwością
Najwyższości, dostosowaną do sytuacji rozwijającego
się skończonego; prawością wieczności tak
modyfikowaną, aby mogła wyjść naprzeciw najwyższym
interesom i wszechświatowemu dobru dzieci czasu. Miłosierdzie nie
jest naruszeniem sprawiedliwości, ale jest raczej rozumną
interpretacją wymogów najwyższej sprawiedliwości, jak jest ona
rzetelnie stosowana wobec podwładnych istot duchowych oraz istot
materialnych z rozwijających się wszechświatów.
Miłosierdzie jest sprawiedliwością Rajskiej Trójcy, która
nawiedza roztropnie i z miłością różnorodne istoty
inteligentne z kreacji czasu i przestrzeni, a jest ono sformułowane przez
Boską mądrość oraz warunkowane przez wszystkowiedzący
umysł i niezależną wolną wolę Ojca
Wszechświatowego, oraz związanych z nim Stwórców.
5. BOŻA MIŁOŚĆ
„Bóg jest miłością”; zatem jego
jedyną, osobistą postawą wobec spraw wszechświatowych jest
nieustanne oddziaływanie Boskiego uczucia. Ojciec kocha nas
wystarczająco, żeby obdarzać nas swym życiem. „On sprawia,
że słońce jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i on
zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”.
Błędem jest myśleć, że Bóg jest
zmuszany do kochania swoich dzieci na skutek ofiarowania jego Synów czy
wstawiennictwa podległych mu istot, „albowiem Ojciec sam was miłuje”.
Właśnie w wyniku tego, ojcowskiego uczucia, Bóg posyła cudowne
Dostrajacze, ażeby zamieszkały w umysłach ludzi.
Miłość Boża jest uniwersalna, „ktokolwiek pragnie,
może przyjść”. Bóg chce, „aby wszyscy ludzie zostali zbawieni
przez dojście do poznania prawdy”. On „nie chce bowiem nikogo
zgubić”.
Stwórcy jako pierwsi próbują ratować
człowieka od nieszczęśliwych skutków niemądrego
łamania Boskich praw. Miłość Boża jest z natury
uczuciem ojcowskim; zatem czasami „karci on nas dla naszego dobra, abyśmy
mogli uczestniczyć w jego świętości”. Nawet podczas waszych
ogniowych prób pamiętajcie, że „we wszystkich naszych cierpieniach,
on cierpi z nami”.
Bóg jest niebiańsko życzliwy dla grzeszników.
Gdy buntownicy wrócą na drogę prawości, są miłosiernie
przyjmowani, „bowiem nasz Bóg hojny jest w przebaczaniu”. „Ja,
właśnie ja, przekreślam twe przestępstwa i nie wspominam
twych grzechów”. „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył
nas Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi”.
A jednak największym dowodem dobroci Boga oraz
najwyższym powodem, aby go kochać, jest zamieszkujący
człowieka dar Ojca – Dostrajacz, który tak cierpliwie czeka tej godziny,
gdy staniecie się jednością na wieki. Choć nie możecie
znaleźć Boga drogą dociekań, jeśli wasza wola podda
się przewodnictwu zamieszkującego was ducha, będziecie
prowadzeni bezbłędnie, krok po kroku, życie po życiu,
wszechświat po wszechświecie i epoka po epoce, aż w końcu
staniecie przed obliczem rajskiej osobowości Ojca Wszechświatowego.
Jak nierozsądne jest nie czcić Boga,
ponieważ ograniczenia ludzkiej natury oraz braki materialne waszej kreacji
nie pozwalają wam go dostrzec. Pomiędzy wami a Bogiem jest ogromny
dystans (przestrzeń fizyczna) do przebycia. Istnieje również wielka
czeluść zróżnicowania duchowego, którą należy
pokonać; ale pomimo tego wszystkiego, co fizycznie i duchowo oddziela was
od rajskiej, osobistej obecności Boga, zastanówcie się chwilę
nad tym wielkim faktem, że Bóg żyje w was; na swój własny sposób
pokonał on już tę czeluść. Posłał siebie,
swego ducha, by żył w was i trudził się z wami, gdy
kroczycie waszą wieczną, wszechświatową drogą.
Mnie łatwo jest i przyjemnie czcić tego, który
jest tak wielki, a jednocześnie tak uczuciowo oddany służbie
doskonaleniu swych niższych istot. Naturalnie kocham tego, który jest tak
potężny w stwarzaniu i w kontroli tego, co stworzył, a jednak
jest tak doskonały w swej dobroci i tak oddany w swej miłosiernej
życzliwości, którą ciągle nas otacza. Myślę,
że kochałbym Boga tak samo mocno, gdyby nie był tak wielki i
potężny, tak długo, jak jest tak dobry i miłosierny. My
wszyscy kochamy Ojca bardziej z powodu jego natury niż w uznaniu jego
zadziwiających atrybutów.
Gdy widzę Synów Stwórców oraz podległych im
administratorów, zmagających się tak dzielnie z rozlicznymi
trudnościami czasu, naturalnymi w procesie ewolucji wszechświatów w
przestrzeni, odkrywam, że darzę głębokim uczuciem tych
pomniejszych władców wszechświatów. Myślę jednak, że
my wszyscy, razem ze śmiertelnikami z ich poszczególnych światów,
kochamy Ojca Wszechświatowego i wszystkie inne istoty, boskie czy ludzkie,
ponieważ zauważamy, że te osobowości prawdziwie nas
kochają. Doświadczenie miłości jest w znacznym stopniu
bezpośrednią odpowiedzią na doświadczenie bycia kochanym.
Wiedząc o tym, że Bóg mnie kocha, powinienem zawsze kochać go
najmocniej, nawet gdyby został pozbawiony wszystkich swych atrybutów najwyższości,
ostateczności i absolutności.
Miłość Ojca podąża za nami teraz
i przez niekończący się krąg epok wieczności. Kiedy
myślicie o przepełnionej miłością naturze Boga, tylko
jedna może być sensowna i naturalna reakcja osobowości na niego:
będziecie coraz bardziej kochać waszego Stwórcę, będziecie
odwzajemniać Bogu uczucie analogiczne temu, jakim dziecko kocha ziemskiego
rodzica; ponieważ tak jak ojciec, prawdziwy ojciec, oddany ojciec, kocha
swe dzieci, tak Ojciec Wszechświatowy kocha stworzonych przez siebie synów
i córki i zawsze pragnie ich dobra.
Jednak miłość Boża jest uczuciem
rodzicielskim, inteligentnym i dalekowzrocznym. Boska miłość
działa w jednoczącym powiązaniu z Boską
mądrością oraz ze wszystkimi innymi nieskończonymi cechami
doskonałej natury Ojca Wszechświatowego. Bóg jest
miłością, ale miłość nie jest Bogiem.
Najwyższy przejaw Boskiej miłości wobec istot śmiertelnych
zauważalny jest w obdarzeniu ich Dostrajaczami Myśli, ale
najwyższe dla was objawienie miłości Ojcowskiej widoczne jest w
obdarzającym życiu jego Syna, Michała, kiedy żył na
Ziemi idealnym życiem duchowym. To właśnie zamieszkujący
człowieka Dostrajacz indywidualizuje miłość Boga do
każdej duszy ludzkiej.
Czasami nieomal mi przykro, że zmuszony jestem
obrazować boskie uczucia niebiańskiego Ojca do jego
wszechświatowych dzieci, używając ludzkiego symbolu
słownego miłość. Określenie to, chociaż
wyraża najwyższą człowieczą ideę ludzkich
związków szacunku i oddania, tak często oznacza tak bardzo ludzki
związek, który jest całkiem niegodny i w ogóle nie pasuje jako
słowo, którego także używa się do określenia
niedościgłego uczucia żywego Boga do jego wszechświatowych
istot stworzonych! Jak niefortunnie się składa, że nie mogę
użyć jakiegoś niebiańskiego, adekwatnego określenia,
które przekazałoby ludzkiemu umysłowi prawdziwą naturę i
wyrafinowanie piękną wymowę boskiego uczucia Rajskiego Ojca.
Kiedy człowiek traci z oczu miłość
osobowego Boga, królestwo Boże staje się zaledwie królestwem dobra.
Pomimo nieskończonej jedności Boskiej natury, miłość
jest cechą dominującą wszelkich Boskich, osobistych
związków z istotami stworzonymi.
6. BOŻA DOBROĆ
W materialnym wszechświecie możemy dostrzec
Boskie piękno, w świecie intelektualnym możemy
zauważyć wieczną prawdę, ale dobroć Bożą
znaleźć można jedynie w duchowym świecie osobistego
doświadczenia religijnego. W swej prawdziwej treści religia jest
wiarą-zaufaniem w dobroć Boga. W filozofii Bóg może być
wielki i absolutny, w jakiś sposób nawet inteligentny i osobowy, ale w
religii Bóg musi być także etyczny, musi być dobry.
Człowiek może bać się wielkiego Boga, ale darzy zaufaniem i
kocha jedynie Boga dobrego. Ta dobroć Boża jest
częścią osobowości Bożej, a jej pełne objawienie
widać tylko w osobistym doświadczeniu religijnym wierzących
synów Bożych.
Religia zakłada, że superświat natury
duchowej świadomy jest fundamentalnych potrzeb świata ludzkiego i na
nie reaguje. Religia ewolucyjna może stać się etyczną, ale
tylko religia objawiona staje się prawdziwie i duchowo moralną.
Starsza koncepcja, że Bóg jest Bóstwem zdominowanym przez królewską
etykę, została przez Jezusa wyniesiona do tak wzruszająco
uczuciowego poziomu intymnej, rodzinnej etyki związku rodzic-dziecko,
że w ludzkim doświadczeniu nie ma nic bardziej wzruszającego i
pięknego.
„Bogactwo dobroci Bożej wiedzie
błądzącego człowieka do skruchy”. „Każde dobro, jakie
otrzymujemy i wszelki dar doskonały, zstępują z góry, od Ojca
świateł”. „Bóg jest dobry, jest wiecznym schronieniem dusz ludzkich”.
„Pan Bóg jest miłosierny i litościwy. Zachowujący dobro i
prawdę”. „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan!
Szczęśliwy człowiek, który się do niego ucieka”. „Pan jest
miłosierny i łaskawy. Jest on Bogiem zbawienia”. „On leczy
złamanych na duchu i przewiązuje ich rany. Jest on
najpotężniejszym dobroczyńcą człowieka”.
Koncepcja Boga jako króla-sędziego, choć
sprzyjała wysokim standardom moralnym i stworzyła grupę ludzi
przestrzegających prawa, pozostawiała indywidualnego wierzącego
w przykrej pozycji niepewności, w sprawie jego statusu w czasie i
wieczności. Późniejsi prorocy hebrajscy głosili, że Bóg
jest Ojcem Izraela; Jezus objawił Boga jako Ojca każdej ludzkiej
istoty. Życie Jezusa transcendentalnie naświetla całe ludzkie pojmowanie
Boga. Bezinteresowność jest charakterystyczna dla miłości
rodzicielskiej. Bóg kocha nie jak ojciec, ale jako ojciec. On
jest Rajskim Ojcem każdej wszechświatowej osobowości.
Prawość implikuje, że Bóg jest
źródłem prawa moralnego wszechświata. Prawda ukazuje Boga jako
objawiciela, jako nauczyciela. Ale to właśnie miłość
daje uczucie i pragnie uczucia, szuka pełnej zrozumienia wspólnoty, jaka
istnieje pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Prawość może
być Boskim zamierzeniem, ale miłość jest ojcowską
postawą. Błędne mniemanie, że prawość Boga była
nie do pogodzenia z bezinteresowną miłością
niebiańskiego Ojca, zakładało z góry brak jedności w
naturze Bóstwa i prowadziło wprost do wypracowania doktryny odkupienia,
która jest filozoficznym atakiem zarówno na jedność Boga, jak i na
wolność jego woli.
Kochający Ojciec niebiański, którego duch
zamieszkuje jego ziemskie dzieci, nie jest osobowością
rozdwojoną – jedną od sprawiedliwości drugą od
miłosierdzia – nie trzeba również pośrednika, aby pozyskać
Ojcowską łaskę czy przebaczenie. Boska prawość nie
jest zdominowana przez rygorystyczną, karzącą
sprawiedliwość; Bóg jako ojciec przewyższa Boga jako
sędziego.
Bóg nigdy się nie gniewa, nie jest mściwy albo
zły. Prawdą jest, że mądrość często
pohamowuje jego miłość, podczas gdy odrzucenie jego
miłosierdzia warunkuje jego sprawiedliwość. Jego
miłości do prawości nie może zobrazować inaczej
niż takiej samej nienawiści do grzechu. Ojciec nie jest
osobowością niekonsekwentną, Boska jedność jest
doskonała. W Rajskiej Trójcy jest absolutna jedność, pomimo
istnienia wiecznych tożsamości partnerów Boga.
Bóg kocha grzesznika i nienawidzi grzechu: takie
twierdzenie jest filozoficznie prawdziwe, ale Bóg jest osobowością
transcendentalną, a tylko osoby mogą kochać i nienawidzić
inne osoby. Grzech nie jest osobą. Bóg kocha grzesznika, ponieważ
jest on rzeczywistością osobową (potencjalnie wieczną),
podczas gdy wobec grzechu Bóg nie przejawia postawy osobistej, ponieważ
grzech nie jest rzeczywistością duchową, nie jest osobowy, zatem
tylko Boża sprawiedliwość zapoznaje się z jego istnieniem.
Boża miłość oszczędza grzesznika, prawo Boże
niszczy grzech. Ta postawa Boskiej natury najwyraźniej zmieniłaby
się, gdyby grzesznik ostatecznie całkowicie utożsamił
się z grzechem, podobnie jak ten sam, śmiertelny umysł, może
również w pełni utożsamić się z zamieszkującym go
duchowym Dostrajaczem. Taki, utożsamiony z grzechem śmiertelnik,
może następnie stać się w swej naturze zupełnie
nieduchowy (a zatem osobowo nierzeczywisty) i może doznać
ewentualnego zakończenia bytu. Nierzeczywistość, a nawet
niekompletność natury istoty stworzonej, nie może istnieć
na zawsze w coraz bardziej rzeczywistym i coraz bardziej duchowym
wszechświecie.
W obliczu świata osobowości Bóg spostrzegany
jest jako kochająca osoba; w obliczu świata duchowego jest on
osobową miłością; w doświadczeniu religijnym jest
jednym i drugim. Miłość utożsamia wolicjonalną
wolę Boga. Dobroć Boga opiera się na gruncie Boskiej wolnej woli
– uniwersalnej tendencji do miłości, okazywania miłosierdzia,
przejawiania cierpliwości i służenia przebaczeniem.
7. BOŻA PRAWDA I PIĘKNO
Cała skończona wiedza i zrozumienie istoty
stworzonej są względne. Informacja i inteligencja, pobierane
nawet z wysokich źródeł, są tylko względnie kompletne,
lokalnie trafne i personalnie prawdziwe.
Materialne fakty są dość jednolite, ale
prawda jest czynnikiem żywym i elastycznym we wszechświatowej
filozofii. Rozwijające się osobowości są tylko
częściowo mądre i względnie prawdziwe w swych kontaktach
wzajemnych. Mogą być pewne tylko tak dalece, jak dalece sięga
ich doświadczenie osobiste. To, co pozornie może być
zupełnie prawdziwe w jednym miejscu, może być tylko
względnie prawdziwe w innym segmencie stworzenia.
Boska prawda, prawda ostateczna, jest jednolita i
uniwersalna, ale opowieść o sprawach duchowych, przekazywana przez
liczne jednostki, pochodzące z różnorodnych sfer, może czasami
się różnić w szczegółach, wskutek tej właśnie
względnej kompletności wiedzy i nasycenia doświadczeniem
osobistym, jak również w długości i rozciągłości
tego doświadczenia. Podczas gdy prawa i zarządzenia, myśli i postawy
Pierwszego Wielkiego Źródła i Centrum są wiecznie,
nieskończenie i uniwersalnie prawdziwe, równocześnie ich zastosowanie
i adaptacja do każdego wszechświata, systemu, świata oraz
stworzonej istoty inteligentnej, są zgodne z planami i metodami Synów
Stwórców, którzy działają w swych poszczególnych wszechświatach,
jak również jest w harmonii z lokalnymi planami i metodami
Nieskończonego Ducha oraz wszystkich innych związanych z nim
niebiańskich osobowości.
Fałszywa nauka materializmu skazałaby
śmiertelnego człowieka na los wyrzutka we wszechświecie. Taka
częściowa wiedza jest potencjalnym złem; jest to wiedza
złożona zarówno z dobra, jak i zła. Prawda jest piękna,
ponieważ jest zarówno kompletna, jak i symetryczna. Gdy człowiek
szuka prawdy, idzie śladem Bożej rzeczywistości.
Filozofowie popełniają swój największy
błąd, kiedy wprowadzają się w błędy
abstrahowania, w praktykę koncentrowania uwagi na jednym aspekcie
rzeczywistości, a następnie orzekaniu tego, odosobnionego aspektu, za
całą prawdę. Mądry filozof zawsze będzie szukał
tego stwórczego planu, który stoi poza wszystkimi zjawiskami wszechświata
i który istniał wcześniej. Myśl stwórcy nieodmiennie poprzedza
stwórcze działanie.
Intelektualna świadomość może
odkryć piękno prawdy, jej jakość duchową, nie tylko
dzięki filozoficznej logiczności jej idei, ale bardziej
oczywiście i pewnie, przez nieomylny odzew nieodstępnego Ducha
Prawdy. Szczęście wynika z rozpoznania prawdy, ponieważ
może być ona spełniona, może być przeżyta.
Rozczarowanie i smutek towarzyszą błędowi, ponieważ nie
stanowi on rzeczywistości i nie można go zrealizować w
doświadczeniu. Boską prawdę najlepiej poznać po jej posmaku
duchowym.
Przedmiotem wiecznego poszukiwania jest zjednoczenie,
boska spójność. Rozległy wszechświat materialny zjednoczony
jest w Wyspie Raj; wszechświat intelektualny zjednoczony jest w Bogu
umysłu, we Wspólnym Aktywizatorze; wszechświat duchowy zjednoczony
jest w osobowości Wiecznego Syna. Jednak odosobniony śmiertelnik
czasu i przestrzeni zjednoczony jest w Bogu Ojcu, dzięki
bezpośredniej zależności pomiędzy zamieszkującym
człowieka Dostrajaczem Myśli a Ojcem Wszechświatowym.
Człowieczy Dostrajacz jest fragmentem Boga i nieustannie dąży do
unifikacji z Bogiem, będąc zjednoczony z Rajskim Bóstwem Pierwszego
Źródła i Centrum oraz w tym Bóstwie.
Dostrzeżenie najwyższego piękna jest
odkryciem i integracją rzeczywistości, dostrzeżenie Boskiej
dobroci w wiecznej prawdzie jest ostatecznym pięknem. Nawet urok ludzkiej
sztuki polega na harmonii jej jedności.
Wielki błąd religii hebrajskiej polegał na
braku powiązania dobroci Bożej z opartymi na faktach prawdami nauki,
jak i z pociągającym pięknem sztuki. W miarę rozwoju
cywilizacji, kiedy religia wciąż szła tym samym, niemądrym
kursem zbytniego uwydatniania dobroci Bożej, aż do względnego
wykluczenia prawdy i zaniedbania piękna, u pewnego rodzaju ludzi
rozwinęła się narastająca tendencja odwracania się od
abstrakcyjnej i wyodrębnionej koncepcji odosobnionej dobroci.
Przeakcentowana i wyobcowana moralność współczesnej religii,
która nie zdołała zachować oddania i lojalności wielu ludzi
dwudziestego wieku, mogłaby się zrehabilitować, jeśli w
dodatku do swych nakazów moralnych, zwróciłaby taką samą
uwagę na prawdy nauki, filozofii i duchowego doświadczenia, jak
również na piękno materialnego stworzenia, na urok kunsztu
intelektualnego i wspaniałość osiągania prawdziwego
charakteru.
Dla tych dalekowzrocznych i patrzących w
przyszłość mężczyzn i kobiet, obdarzonych
wnikliwością duchową, którzy ośmielą się
stworzyć nową i pociągającą filozofię życia
z rozbudowanych i wyrafinowanie zintegrowanych nowoczesnych koncepcji
kosmicznej prawdy, wszechświatowego piękna i Boskiej dobroci, jest to
wyzwanie religijne tej epoki. Takie nowe i prawe wyobrażenie
moralności będzie przyciągało wszystko to, co dobre w
umyśle ludzkim i rzuci wyzwanie temu, co najlepsze w duszy ludzkiej.
Prawda, piękno i dobroć są rzeczywistościami Bożymi, a
gdy człowiek wzniesie się na skali życia duchowego, te
najwyższe cechy Wiecznego staną się coraz bardziej skoordynowane
i zjednoczone w Bogu, który jest miłością.
Wszelka prawda – materialna, filozoficzna czy duchowa –
jest zarówno piękna, jak i dobra. Wszelkie prawdziwe piękno –
materialna sztuka czy duchowa symetria – jest zarówno prawdą, jak i
dobrem. Cała autentyczna dobroć – czy to osobista
moralność, czy sprawiedliwość społeczna, czy
służba Boża – jest równie prawdziwa i piękna. Zdrowie,
rozsądek i szczęście, są integracjami prawdy, piękna i
dobroci, kiedy są złączone w doświadczeniu ludzkim. Takie
poziomy efektywnego życia osiąga się dzięki zjednoczeniu
systemów energii, systemów idei oraz systemów ducha.
Prawda jest spójna, piękno atrakcyjne, dobroć
stabilizująca. A gdy takie właśnie wartości tego, co
rzeczywiste, zostaną skoordynowane w osobistym doświadczeniu,
rezultatem jest wysokiej klasy miłość, uwarunkowana wiedzą
i określona lojalnością. Prawdziwym celem całej
wszechświatowej edukacji jest lepsze skoordynowanie odosobnionego dziecka
ze światów z większymi rzeczywistościami jego rozwijającego
się doświadczenia. Rzeczywistość jest skończona na
poziomie ludzkim, nieskończona i wieczna na wyższych i Boskich
poziomach.
[Przedstawione przez Niebiańskiego Radcę,
działającego z upoważnienia Pradawnych Czasu z Uversy].