PRZEKAZ 54
PROBLEMY
WYNIKAJĄCE Z BUNTU LUCYFERA
EWOLUCYJNEMU człowiekowi trudno jest w pełni
zrozumieć ważność zła, błędu, grzechu i
nikczemności i pojąć ich znaczenia. Człowiekowi trudno jest
dostrzec, że przeciwstawiona sobie doskonałość i
niedoskonałość tworzy potencjalne zło; że konflikt
między prawdą i fałszem stwarza dezorientujący
błąd; że boski dar wyboru według wolnej woli prowadzi do
rozbieżnych domen grzechu i prawości; że wytrwałe
dążenie do boskości wiedzie do królestwa Bożego, w
przeciwieństwie do jej ciągłego odrzucania, które prowadzi do domen
nikczemności.
Bogowie ani nie stworzyli zła, ani nie przyzwolili
na grzech i bunt. Potencjalne zło istnieje w czasie we wszechświecie
obejmującym zróżnicowane poziomy doskonałości, znaczeń
i wartości. Grzech istnieje potencjalnie we wszystkich tych domenach, w
których niedoskonałe istoty wyposażone są w
możliwość wyboru pomiędzy dobrem a złem. To
właśnie kolidujące ze sobą prawda i nieprawda, fakt i
kłamstwo, stwarzają potencjał błędu. Rozmyślny
wybór zła jest grzechem; umyślne odrzucenie prawdy jest
błędem; wytrwałe dążenie do grzechu i błędu
jest nikczemnością.
1. PRAWDZIWA I FAŁSZYWA WOLNOŚĆ
Spośród wszystkich trudnych do zrozumienia problemów
narosłych w wyniku buntu Lucyfera, żaden nie spowodował
więcej kłopotów niż niemożność dostrzeżenia
przez niedojrzałych śmiertelników ewolucyjnych różnicy
pomiędzy prawdziwą a fałszywą wolnością.
Prawdziwa wolność jest dążeniem epok
i wynagrodzeniem rozwoju ewolucyjnego. Fałszywa wolność jest
subtelną złudą błędu czasu i zła przestrzeni.
Trwała wolność opiera się na rzeczywistości
sprawiedliwości – na inteligencji, dojrzałości, braterstwie i
równości.
Wolność jest metodą kosmicznej
egzystencji, która prowadzi do zniszczenia siebie, kiedy jej motywacja jest
nieinteligentna, nieuwarunkowana i niekontrolowana. Prawdziwa wolność
jest progresywnie związana z rzeczywistością i zawsze dba o
sprawiedliwość społeczną, kosmiczną
rzetelność, wszechświatowe braterstwo i boskie
zobowiązania.
Wolność jest samobójcza, gdy jest oderwana od
materialnej sprawiedliwości, intelektualnej rzetelności,
wyrozumiałości społecznej, moralnego obowiązku i
wartości duchowych. Wolność nie istnieje w oderwaniu od
rzeczywistości kosmicznej, a cała rzeczywistość
osobowości jest proporcjonalna do jej związków z boskością.
Nieokiełznana samowola i nieregulowane
wyrażanie własnego „ja” równa się absolutnemu samolubstwu,
kulminacji bezbożności. Wolność bez związanego z
nią coraz intensywniejszego pokonywania samego siebie jest fikcją
egoistycznej wyobraźni śmiertelnika. Wolność motywowana
egoizmem jest iluzją pojęciową, okrutnym oszustwem. Zezwolenie
strojące się w szaty wolności jest prekursorem skrajnego
zniewolenia.
Prawdziwa wolność idzie w parze z autentycznym
odczuwaniem własnej godności; fałszywa wolność jest
partnerem samouwielbienia. Prawdziwa wolność jest owocem
samokontroli; fałszywa wolność jest założeniem
samostanowienia. Samokontrola prowadzi do altruistycznej służby;
samouwielbienie zmierza do eksploatacji innych dla samolubnego wyniesienia
takiej błądzącej jednostki, ponieważ jest ona skłonna
poświęcić sprawiedliwe osiągnięcia w imię
posiadania niesprawiedliwej władzy nad bratnimi istotami.
Nawet mądrość jest boska i bezpieczna
tylko wtedy, kiedy jest kosmiczna w swej skali działania i duchowa w swej
motywacji.
Nie ma większego błędu ponad ten rodzaj
oszukiwania samego siebie, który prowadzi inteligentne istoty do pragnienia
sprawowania władzy nad innymi istotami w celu pozbawienia tych osób ich
naturalnych wolności. Złota zasada ludzkiej uczciwości
sprzeciwia się głośno wszelkim takim oszustwom,
nieuczciwościom, samolubstwom i nieprawościom. Jedyna prawdziwa i
autentyczna wolność porównywalna jest z rządami
miłości i służbą miłosierdzia.
Jak śmie samowolna istota naruszać prawa swych
braci w imię wolności osobistej, kiedy Najwyżsi Władcy
wszechświata tego nie robią, zachowując miłosierny szacunek
dla prerogatyw woli i potencjałów osobowości! Żadna istota,
wykorzystując swą domniemaną wolność osobistą,
nie ma prawa pozbawiać żadnej innej istoty przywilejów bytu nadanych
jej przez Stwórców i należycie szanowanych przez wszystkich ich lojalnych
towarzyszy, podwładnych i podporządkowanych.
Ewolucyjny człowiek czasem musi walczyć o
swą materialną wolność z tyranami i ciemiężcami
na świecie grzechu i nikczemności czy we wczesnym okresie prymitywnej
rozwijającej się sfery, ale nie na światach morontialnych czy na
sferach duchowych. Wojna odziedziczona jest w spadku po wczesnym człowieku
ewolucyjnym, ale na światach normalnie rozwijającej się
cywilizacji walka fizyczna jako metoda regulacji nieporozumień narodowych
dawno już została zdyskredytowana.
2. KRADZIEŻ WOLNOŚCI
Bóg zaplanował wieczną Havonę razem z
Synem i w Duchu i od tego czasu istnieje wieczny wzorzec partnerstwa w
stwarzaniu – dzielenie się stwarzaniem. Taki wzorzec dzielenia się
jest głównym planem wszystkich Synów i Córek Boga, którzy wychodzą w
przestrzeń i próbują powielić w czasie centralny
wszechświat wiecznej perfekcji.
Przeznaczeniem każdej istoty z każdego
rozwijającego się wszechświata, dążącej do
czynienia woli Ojca, jest zostać partnerem Stwórców czasu-przestrzeni we
wspaniałej przygodzie osiągania empirycznej doskonałości.
Gdyby to nie było prawdą, Ojciec raczej nie wyposażyłby
takich istot w stwórczą wolną wolę ani nie zamieszkałby
ich, faktycznie wchodząc z nimi w partnerstwo dzięki swemu własnemu
duchowi.
Szaleństwo Lucyfera polegało na próbie
zrobienia tego, co niewykonalne, na dokonaniu krótkiego spięcia czasu w
empirycznym wszechświecie. Zbrodnią Lucyfera była próba
pozbawienia każdej osobowości w Satanii stwórczego przywileju, próba
niezauważalnego ograniczenia osobistego udziału istoty – udziału
z wolnej woli – w długich ewolucyjnych zmaganiach dla
osiągnięcia statusu światłości i życia, zarówno
indywidualnie, jak i zbiorowo. Dawny Władca waszego systemu, kiedy to
robił, ustanowił doczesny cel według swojej własnej woli
akurat przeciwny wiecznemu celowi woli Boga, objawionemu w obdarzeniu
wolną wolą wszystkich istot osobowych. Bunt Lucyfera groził tym
samym najwyższym z możliwych pogwałceniem wyboru wolnej woli u
wznoszących się i służących systemowi Satanii istot –
zagrażał każdej z tych istot, że pozbawi ją na zawsze
porywającego doświadczenia, polegającego na wnoszeniu
czegoś osobistego i unikalnego do powoli wznoszonego monumentu wiedzy
empirycznej, jakim kiedyś będzie doskonały system Satania. Tym
samym manifest Lucyfera, strojąc się w szaty wolności, w sposób
oczywisty groził kradzieżą wolności osobistej i to na tak
wielką skalę, do jakiej zbliżono się tylko dwa razy w
całej historii Nebadonu.
Krótko mówiąc, co Bóg dał ludziom i
aniołom, Lucyfer chciał im zabrać, znaczy to boski przywilej
udziału w tworzeniu swego własnego przeznaczenia i przeznaczenia
lokalnego systemu światów zamieszkałych.
Żadna istota w całym wszechświecie nie ma
prawa pozbawiać żadnej innej istoty prawdziwej wolności, prawa
do kochania i bycia kochanym, przywileju czczenia Boga i służenia
swoim braciom.
3. OPÓŹNIENIE SPRAWIEDLIWOŚCI
Moralne
wolą obdarzone istoty ze światów ewolucyjnych wciąż
zadręczają się niemądrą kwestią, jak to jest,
że wszechmądrzy Stwórcy dopuszczają istnienie zła i
grzechu. Nie mogą zrozumieć, że jedno i drugie jest
nieuniknione, jeśli istota ma być prawdziwie wolna. Wolna wola rozwijającego się człowieka czy wspaniałego
anioła nie jest jedynie filozoficzną ideą, symbolicznym
ideałem. Możliwość wybierania przez człowieka dobra
czy zła jest rzeczywistością wszechświatową. Ta
wolność wyboru jest darem Najwyższych Władców i nie
pozwolą oni jakiejkolwiek istocie czy grupie istot, pozbawić
choć jednej osobowości w szerokim wszechświecie tej bosko
nadanej wolności – nie dadzą
nawet takiej zwiedzionej i nieświadomej istocie satysfakcji z posiadania
tej błędnie nazwanej osobistej wolności.
Chociaż świadome i całkowite
utożsamianie się ze złem (grzechem) równa się nieistnieniu
(unicestwieniu), zawsze musi ingerować pomiędzy okresem osobistej
identyfikacji z grzechem a wykonaniem zapłaty – automatycznego rezultatu
takiej rozmyślnej akceptacji zła – czas odpowiednio długi, aby
umożliwić osąd wszechświatowego statusu takiej jednostki,
który okaże się całkowicie zadowalający dla wszystkich zainteresowanych
osobowości wszechświata i który będzie tak godziwy i
sprawiedliwy, aby zyskać aprobatę samego grzesznika.
Jeśli jednak taki wszechświatowy buntownik
przeciwko rzeczywistości prawdy i dobroci odmawia aprobaty wyroku i
jeśli winny rozumie w swym sercu sprawiedliwość swego
potępienia, ale odmawia wyznania tego, wtedy wykonanie wyroku musi
być odłożone, pozostawione decyzji Pradawnych Czasu. A Pradawni
Czasu nie chcą unicestwić żadnej istoty, zanim nie wygasną
wszystkie wartości moralne i wszystkie rzeczywistości duchowe,
zarówno u złoczyńcy, jak i u wszelkich jego popleczników oraz
możliwych sympatyków.
4. MIŁOSIERNE OPÓŹNIENIE
Inny problem, nieco trudny do wytłumaczenia w
konstelacji Norlatiadek, dotyczy tego, dlaczego zezwolono Lucyferowi, Szatanowi
i upadłym książętom szkodzić tak długo, zanim ich
aresztowano, internowano i osądzono.
Rodzicom, którzy zrodzili i wychowali dzieci,
łatwiej zrozumieć, dlaczego Michał, Stwórca-ojciec, może
być opieszały w potępieniu i likwidacji swych własnych
Synów. Historia Jezusa o synu marnotrawnym dobrze ilustruje tę
sytuację, kiedy kochający ojciec długo może czekać na
skruchę błądzącego dziecka.
To, że czyniąca zło istota może
faktycznie chcieć czynić zło – popełnić grzech –
dowodzi faktu istnienia wolnej woli i w pełni uzasadnia jakąkolwiek
długość odroczenia wykonania sprawiedliwości, przy
założeniu, że prolongata miłosierdzia może
przyczynić się do skruchy i rehabilitacji.
Lucyfer miał już większość tych
swobód, których się domagał; inne miał dostać w
przyszłości. Wszystkie te cenne nadania zostały stracone przez
niecierpliwość i ulegania chęci natychmiastowego posiadania
tego, czego się chce, posiadania tego wbrew wszelkim obowiązkom
poszanowania praw i wolności wszystkich innych istot, z których się
składa wszechświat wszechświatów. Obowiązki etyczne są
naturalne, boskie i powszechne.
Znamy wiele przyczyn, dla których Najwyżsi
Władcy natychmiast nie zlikwidowali, czy też nie internowali
przywódców buntu Lucyfera. Bez wątpienia istnieją jeszcze inne i
być może ważniejsze przyczyny, nam nieznane. Aspekty
miłosierdzia, mające wpływ na odroczenie wykonania
sprawiedliwości, zostały rozszerzone osobiście przez
Michała z Nebadonu. Gdyby nie uczucie tego Stwórcy-ojca do jego
błądzących Synów, najwyższa sprawiedliwość
superwszechświata mogłaby zadziałać. Gdyby takie zdarzenie,
jak bunt Lucyfera, nastąpiło w Nebadonie, kiedy Michał był
wcielony na Urantii, inicjatorzy takiego zła mogliby zostać
natychmiastowo i bezwarunkowo unicestwieni.
Najwyższa sprawiedliwość może
zadziałać natychmiastowo, kiedy nie jest powściągana przez
boskie miłosierdzie. Jednak służba miłosierdzia dla dzieci
czasu i przestrzeni zawsze zapewnia to opóźnienie, zbawczy interwał
pomiędzy sianiem a żniwem. Jeśli zasiane ziarno jest dobre,
interwał ten daje sposobność sprawdzenia i rozwoju charakteru,
jeśli zasiane ziarno jest złe, miłosierne opóźnienie daje
czas na skruchę i poprawę. To opóźnienie w osądzie i
egzekucji złoczyńców jest nieodłącznie związane ze
służbą miłosierdzia w siedmiu superwszechświatach.
Powściąganie sprawiedliwości miłosierdziem dowodzi tego,
że Bóg jest miłością, jak również tego, że taki
Bóg miłości panuje nad wszechświatami i miłosiernie
nadzoruje los i osądzanie wszystkich istot.
Miłosierne opóźnienia czasowe ustanowione
są na podstawie wolnej woli Stwórców. Można wywieść dobro
we wszechświecie z tej metody cierpliwości w postępowaniu z
grzesznymi buntownikami. Chociaż jest całkowitą prawdą,
że dobro nie może wyniknąć ze zła dla tego, kto
planuje i czyni zło, jest także prawdą, że wszystkie rzeczy
(włączając w to zło, potencjalne i przejawione) funkcjonują
razem dla dobra wszystkich istot, tych, które znają Boga, kochają
czynić jego wolę i wznoszą się w kierunku Raju zgodnie z
wiecznym planem i Boskim celem.
Jednak takie miłosierne opóźnienia nie
trwają bez końca. Pomimo długiego opóźnienia (według
kalkulacji czasu Urantii) w osądzaniu buntu Lucyfera, możemy
odnotować, że podczas dokonywania tego objawienia pierwsza rozprawa
nierozstrzygniętej sprawy Gabriel przeciw Lucyferowi odbyła
się na Uversie i zaraz potem wydano zarządzenie Pradawnych Czasu
nakazujące, aby Szatan był odtąd zamknięty na
świecie-więzieniu razem z Lucyferem. Tak skończyło się
prawo Szatana do dalszego odwiedzania wszystkich upadłych światów
Satanii. Sprawiedliwość we wszechświecie zdominowanym przez
miłosierdzie może być powolna, ale jest niezawodna.
5. MĄDROŚĆ OPÓŹNIENIA
Spośród wielu znanych mi przyczyn, dla których
Lucyfer i jego konfederaci nie zostali wcześniej internowani czy
osądzeni, jestem upoważniony wymienić następujące:
1. Miłosierdzie
wymaga, aby każdy złoczyńca miał odpowiedni czas na
sformułowanie przemyślanej i odpowiednio obranej postawy,
odnośnie swych złych myśli i grzesznych czynów.
2. Najwyższa
sprawiedliwość zdominowana jest Ojcowską
miłością; zatem sprawiedliwość nigdy nie niszczy tego,
co miłosierdzie może ocalić. Czas na akceptację zbawienia
gwarantowany jest każdemu złoczyńcy.
3. Żaden
uczuciowy ojciec nigdy nie przyspiesza wymierzania kary
błądzącemu członkowi swojej rodziny. Cierpliwość
nie może funkcjonować niezależnie od czasu.
4. Podczas gdy
złe postepowanie jest zawsze szkodliwe dla rodziny, mądrość
i miłość skłaniają rzetelne dzieci do znoszenia
błądzącego brata w czasie danym przez uczuciowego ojca, kiedy to
grzesznik może dostrzec błąd na swej drodze i zaakceptować
zbawienie.
5. Niezależnie
od postawy Michała wobec Lucyfera, pomimo tego, że jest on
Stwórcą-ojcem Lucyfera, w kompetencji Syna Stwórcy nie leżało
wymierzanie doraźnej sprawiedliwości Władcy Systemu
odstępcy, ponieważ Michał nie dopełnił swojej misji
obdarzenia, tym samym nie zdobył nieograniczonej władzy w Nebadonie.
6. Pradawni
Czasu mogli natychmiast unicestwić tych buntowników, jednak rzadko
dokonują egzekucji złoczyńców bez kompletnego procesu
sądowego. W tym wypadku nie uchylili decyzji Michała.
7. Jest
oczywiste, że Emanuel doradzał Michałowi, aby trzymał
się z dala od buntowników i pozwolił buntowi podążać
naturalnym kursem samozniszczenia. A mądrość Jednoczącego
Czasu jest czasowym odzwierciedleniem łącznej mądrości
Rajskiej Trójcy.
8. Wierny Czasu
na Edentii doradzał Ojcom konstelacji, żeby pozwolili buntownikom bez
skrępowania dojść do tego punktu, w którym cała sympatia
dla złoczyńców zostanie szybko wykorzeniona z serca każdego
obecnego i przyszłego obywatela Norlatiadeku – każdej istoty
śmiertelnej, morontialnej i duchowej.
9. Na Jerusem,
osobisty reprezentant Najwyższego Wykonawcy z Orvontonu doradzał
Gabrielowi, aby dał każdej żywej istocie wszelkie
możliwości dokonania dojrzałego i przemyślanego wyboru
odnośnie spraw zawartych w Deklaracji Wolności Lucyfera. Po tym, jak
poruszono sprawę buntu, rajski nadzwyczajny doradca Gabriela
przedstawiał taką możliwość, że jeśli
pełna i wolna możliwość wyboru nie będzie dana
wszystkim istotom z Norlatiadeku, wtedy rajska kwarantanna przeciwko wszystkim
takim, ewentualnie niezdecydowanym i wątpiącym istotom, zostanie w
akcie samoobrony rozszerzona na całą konstelację. Żeby
zostawić istotom z Norlatiadeku otwarte drzwi dla wznoszenia się do
Raju, trzeba było pozwolić na pełny rozwój buntu oraz
zagwarantować całkowite określenie osobistej postawy wszystkim
tym istotom, których to w jakikolwiek sposób bezpośrednio dotyczyło.
10. Boska
Opiekunka z Salvingtonu wydała jako swą trzecią
niezależną proklamację, zarządzenie nakazujące, aby
nic nie robić dla połowicznego uzdrowienia, aby nic nie było
bojaźliwie tłumione, czy skądinąd ukrywane ohydne oblicze
buntowników i buntu. Zastępy anielskie zostały tak ukierunkowane, aby
umożliwiły pełne ujawnienie grzechu i dały nieograniczone
możliwości jego ekspresji, co jest najszybszą metodą
doskonałego i ostatecznego wyleczenia z utrapienia zła i grzechu.
11. Na Jerusem
zorganizowana została nadzwyczajna rada byłych śmiertelników,
złożona z Możnych Posłańców, gloryfikowanych
śmiertelników, którzy osobiście doświadczyli podobnych sytuacji,
jak również z ich kolegów. Poinformowali oni Gabriela, że
przynajmniej trzy razy większa liczba istot zostanie sprowadzona na
manowce, gdyby zastosowano arbitralne lub doraźne metody tłumienia
buntu. Cały korpus doradców z Uversy zgodnie doradzał Gabrielowi,
żeby pozwolił biec buntowi otwartym i naturalnym kursem, nawet gdyby
trzeba było miliona lat na likwidację jego skutków.
12. Nawet we
wszechświecie czasu, czas jest względny. Gdyby śmiertelnik z
Urantii, o przeciętnym czasie trwania życia, popełnił
zbrodnię wywołującą światowe pandemonium i jeśli
zostałby aresztowany, sądzony i stracony w przeciągu dwu albo
trzech dni od popełnienia zbrodni, czy wydawałoby się wam to
długo? A jednak to byłoby najlepsze porównanie, gdy się bierze
pod uwagę długość życia Lucyfera, nawet jeśli
jego sąd, teraz zaczęty, nie zakończyłby się za sto
tysięcy lat czasu Urantii. Względny upływ czasu z punktu
widzenia Uversy, gdzie trwa proces, można określić
stwierdzeniem, że zbrodnia Lucyfera została postawiona przed
sądem po dwu i pół sekundach od jej popełnienia. Z rajskiego
punktu widzenia sądzenie jest równoczesne z uczynkiem.
Istnieje taka sama liczba przyczyn niepowstrzymania buntu
Lucyfera w sposób arbitralny, które byłyby dla was częściowo
zrozumiałe, jednak nie mam pozwolenia ich podawać. Mogę was
poinformować, że na Uversie nauczamy o czterdziestu ośmiu
przyczynach pozwolenia złu na pójście kompletnym cyklem swego
własnego bankructwa moralnego i duchowego unicestwienia. Nie
wątpię, że jest zgoła tyle samo dodatkowych przyczyn, mnie
nieznanych.
6. TRYUMF MIŁOŚCI
Niezależnie od trudności, jakie mogą
napotkać ewolucyjni śmiertelnicy, kiedy próbują zrozumieć
bunt Lucyfera, dla wszystkich myślących refleksyjnie powinno być
jasne, że metoda postępowania z buntownikami jest potwierdzeniem
Boskiej miłości. Miłości pełne miłosierdzie
rozciągnięte na buntowników, wydaje się pogrążać
wiele niewinnych istot w próbach i udrękach, ale wszystkie takie strapione
osobowości spokojnie mogą liczyć na wszechmądrych
Sędziów, gdy będzie osądzane ich przeznaczenie, zarówno w
miłosierdziu, jak i sprawiedliwości.
W całym swym postępowaniu z istotami
inteligentnymi, zarówno Syn Stwórca, jak i jego Rajski Ojciec zdominowani
są miłością. Niemożliwe jest zrozumienie wielu stadiów
postawy władców wszechświata wobec buntowników i buntu – grzechu i
grzeszników – bez przypomnienia sobie, że Bóg jako Ojciec, bierze
pierwszeństwo nad wszystkimi innymi stadiami przejawiania się Bóstwa
w jego postępowaniu z tym, co boskie i z tym, co ludzkie. Należy także
przypomnieć, że wszyscy Rajscy Synowie Stwórcy motywują się
miłosierdziem.
Jeśli uczuciowy ojciec dużej rodziny zechce
okazać miłosierdzie jednemu ze swych dzieci, winnemu poważnego
wykroczenia, może tak być, że rozciągnięcie
miłosierdzia na takie źle postępujące dziecko sprowadzi
chwilową biedę na wszystkie inne i dobrze sprawujące się
dzieci. Takie sytuacje są nieuniknione; takie ryzyko jest
nieodłączne rzeczywistości tej sytuacji, kiedy się ma
kochającego rodzica i jest się członkiem grupy rodzinnej.
Każdy członek rodziny czerpie korzyści z prawego
postępowania każdego innego członka rodziny; tak samo każdy
członek rodziny musi cierpieć bezpośrednie czasowe konsekwencje
złego postępowania każdego innego jej członka. Rodziny,
grupy, narody, rasy, światy, systemy, konstelacje i wszechświaty
są powiązane w zrzeszenia, które posiadają
indywidualność; dlatego też każdy członek każdej
takiej grupy, dużej czy małej, zbiera korzyści i cierpi
konsekwencje dobrych i złych uczynków wszystkich innych członków
danej grupy.
Należy jednak wyjaśnić jedną rzecz:
jeżeli zmuszeni jesteście cierpieć złe konsekwencje grzechu
jakiegoś członka waszej rodziny, jakiegoś brata-obywatela czy
brata-śmiertelnika, nawet bunt w systemie czy gdziekolwiek indziej – bez
znaczenia, co musicie znieść ze względu na złe
postępowanie waszych towarzyszy, braci czy zwierzchników – możecie
znaleźć pewne oparcie w wiecznej rękojmi, że takie udręki
są nieszczęściami chwilowymi. Nic z takich wspólnych grupowych
konsekwencji złego zachowania nie może nigdy narazić na szwank
waszych wiecznych perspektyw, czy w najmniejszym stopniu was pozbawić
waszego boskiego prawa wznoszenia się do Raju i docierania do Boga.
Istnieje rekompensata za te próby, opóźnienia i
rozczarowania, które nieodmiennie towarzyszą grzechowi i buntowi.
Spośród wielu wartościowych reperkusji buntu Lucyfera, o których
można wspomnieć, zwrócę uwagę na wzbogacenie
doświadczeń życiowych tych wznoszących się
śmiertelników, obywateli Jerusem, którzy przez opór stawiany sofistyce
grzechu ustawili się w szeregu do stania się w przyszłości
Możnymi Posłańcami, braćmi z mojej własnej klasy.
Każda istota, która przetrwała próbę zła, natychmiast
awansuje w swym statusie administracyjnym i podnosi swą wartość
duchową.
Z początku przewrót Lucyfera zdawał się
być prawdziwą klęską dla systemu i wszechświata.
Stopniowo zaczęły pojawiać się korzyści. Gdy
upłynęło dwadzieścia pięć tysięcy lat czasu
systemu (dwadzieścia tysięcy lat czasu Urantii), Melchizedecy
zaczęli nauczać, że dobro wynikłe z szaleństwa
Lucyfera wyrównało wyrządzone zło. Jak dotąd suma zła
jest prawie stała, wzrasta tylko na pewnych odosobnionych światach,
podczas gdy korzystne reperkusje wciąż się mnożą i
szerzą po całym wszechświecie i superwszechświecie, aż
do Havony. Teraz Melchizedecy nauczają, że dobro wynikłe z buntu
w Satanii przekracza ponad tysiąckrotnie sumę całego zła.
Jednak tak nadzwyczajne i korzystne żniwo złych
uczynków mogło być spowodowane tylko mądrą, boską i
miłosierną postawą wszystkich zwierzchników Lucyfera, od Ojców
Konstelacji na Edentii do Ojca Wszechświatowego w Raju. Upływ czasu
umocnił dobro, wynikłe z szaleństwa Lucyfera; a ponieważ
zło, które ma zostać ukarane, wykształciło się raczej
całkowicie w relatywnie krótkim czasie, jest oczywiste, że
wszechmądrzy i dalekowzroczni władcy wszechświata z
pewnością przedłużą czas zbioru coraz korzystniejszych
wyników. Niezależnie od wielu dodatkowych powodów opóźnienia
aresztowania i osądzenia buntowników z Satanii, ten jeden zysk powinien
wystarczać, aby wyjaśnić, dlaczego ci grzesznicy nie zostali
wcześniej internowani i dlaczego nie byli osądzeni i zlikwidowani.
Krótkowzroczne i ograniczone czasem umysły
śmiertelników powinny się powstrzymać przed krytykowaniem
opóźnień czasowych dalekowzrocznych i wszechmądrych
administratorów wszechświata.
Jednym z błędów ludzkiego myślenia w tej
materii jest mniemanie, że na rozwijającej się planecie wszyscy
ewolucyjni śmiertelnicy postanowiliby wyruszyć w drogę do Raju,
gdyby ich świat nie był przeklęty grzechem.
Możliwość rezygnacji z wiecznego życia nie datuje się
od czasów buntu Lucyfera. Śmiertelny człowiek zawsze posiadał
dar wolnej woli w wyborze drogi do Raju.
Gdy po przeżyciu śmierci będziecie
się wznosić, będziecie poszerzać wasze idee
wszechświata i rozwijać wasz horyzont znaczeń i wartości;
tak więc będziecie mogli lepiej zrozumieć, dlaczego istotom
takim jak Lucyfer i Szatan pozwala się kontynuować bunt. Zrozumiecie
także lepiej, w jaki sposób ostateczne (jeśli nie bezpośrednie)
dobro może zostać wyprowadzone z ograniczonego czasem zła. Po
dotarciu do Raju będziecie prawdziwie oświeceni i pocieszeni,
słuchając superaficznych filozofów omawiających i wyjaśniających
te głębokie problemy wszechświatowych adaptacji.
Wątpię jednak, czy nawet wtedy będziecie w
pełni usatysfakcjonowani we własnych umysłach. Przynajmniej
ja nie byłem, nawet gdy osiągnąłem wtedy punkt kulminacyjny
filozofii wszechświatowej. Nie zdołałem zrozumieć w
pełni tych zawiłości, zanim nie zostałem przydzielony do
administracyjnych obowiązków superwszechświata, gdzie poprzez
faktyczne doświadczenie nabyłem konceptualnej zdolności
pojmowania tak wielostronnych problemów kosmicznej sprawiedliwości i
filozofii duchowej. W miarę wznoszenia się do Raju będziecie
coraz lepiej rozumieć, że wiele problematycznych aspektów
administracji wszechświatowej można pojąć dopiero po
wzbogaceniu zasobów empirycznych i po nabyciu poszerzonej wnikliwości
duchowej. Kosmiczna mądrość potrzebna jest do zrozumienia
kosmicznych sytuacji.
[Przedstawione przez Możnego Posłańca,
który przeżył pierwszy bunt systemu we wszechświatach czasu,
przydzielonego teraz do rządu superwszechświata Orvontonu i
działającego w tej sprawie na prośbę Gabriela z
Salvingtonu].